3.01.2011

3 stycznia 2011

O spokojna chwilo trwaj!:)
Sączę jakąs nieziemską dobrą Latte przywiezioną  z Niemiec i po raz kolejny stwierdzam, że co niemieckie to lepsze. Budka na targu oferuje nam niezliczona ilośc kosmetyków i smakoszy niemieckich własnie. Bez porównania z naszymi artykułami, cięzko dostepna nutella tez była o niebo lepsza od naszej. No musi chyba tak juz byc że cudze chwalicie swego nie znacie:P, ale o takiej niemieckiej nuletce sobie marzę o tak:)
 Poki co bije pokłony przed naszym szanownym usiowskim dziekanem, że dał studenckiej społeczności jeszcze jeden dzien wolnego!. Mimo że odpadł tylko jeden wykład, to sumienie nie gryzie, że sie cos opuściło i można było sobie poleżeć, i własnie poleżeć….
Zawieszona jestem gdzies pomiędzy ksiązkami typu ” Prowadził nas los”, „Moja Afryka”, „Marzyłam o Afryce”, i gdzies pomiędzy stronami o autospotach podróżach, i wyprawach. Kolejne marzenia, które tylko czekaja gdzies uspione na realizacje i w które mocno wierzę:). I mimo takiej nieprzyjemnej aury za oknem, i zapieprzu który mnie od jutra do konca miesiąca czeka, pojadę tym rozklekotanym busem w strone Katowic z przyjemna nutą na uszach i pomysle sobie, że ta zima kiedys musi minąć…:)

ps. jutro moje baciki obchodzą 16 miesięcy z tej okazji radosne sto lat!:D

2 Odpowiedzi na “3.01.2011”

  1. 1 Agata Pisze :

    co to są baciki? :D dredy? bo pasowałoby mi z tymi 16. miesiącami.

    damy radę z tym styczniem! jak zawsze ;)

  2. 2 droga:) Pisze :

    no skowron hehe jestem zaręczoa już od prawie roku :P to i o ślubie trzeba myśleć:P
    Jestem tak samo zawieszona :D i w takich chwilach uwielbiam geoblogi:D i marzeeeeee o podróżowaniu nawet takim niedalekim-ale jednak:)

Napisz odpowiedź


  • RSS