Nie wierzę, że wracam. Serio!

6 stycznia 2015

Niby zwyczajny dzień. Zima, śnieg, Słoneczko. Nic konkretnego się nie dzieje, ale własnie, to ALE jednak coś drgnęło, zapaliła się żaróweczka. A może by tak spisać wyprawę na Kubę, a może by tak podzielić się tym ze światem?, a może by tak od czasu do czasu coś tutaj napisać, aby zostało na pamiątkę.? Z tych rozmyślań właśnie, postanowiłam wrócić. Nie wiem na jak długo i z jaką częstotliwością będą pojawiały się wpisy. Nie chcę popularności, lajków, i mnóstwa nowych znajomości. Nie. Będzie to powrót dla mnie, o mnie, o miejscach które odwiedzam, o muzyce której słucham, o koncertach na którę jeszcze chodzę. Tak jak było, skowronkowo, i nie zawsze poprawnie. Lubię wracac do archiwum, i śmiac sie do łez z tego co tutaj napisałam. Chcę to dalej robić :). Trochę nie ogarniam niezliczonych możliwości blog.pl ale powolutku się nauczę, a co! :) Następny wpis będzie wyczerpujący i długi, bo własnie o Kubie! :) A teraz jako, że prątkuję i zarażam to pod kołdrę z ciepłą herbatką ;).

Ciągle cała w skowronkach. M.;))

Powrót

27 czerwca 2013

Wracam w lipcu na stare śmieci! ;)

widzę niebo – nie myślę

26 marca 2012

Czasami tu zaglądam, chyba z przyzwyczajenia czytam archiwum.
Lubię te wspomnienia, które na tej stronie ukryte w kalendrzu drzemią. Lubię tu zaglądać, czuję się tak swojsko. Ciężko ogarnąć zmiany na blog.pl,- no tak nie zaglądałam tutaj od czerwca…
Chyba już nie potrafię pisać tak o niczym i o wszystkim, ale może powrócę na stare śmieci. Tak, trzeba wrócić!
Niebawem! :)

czerwcowo

10 czerwca 2011

Ostatnia notka z kwietnia, pozdro dla mnie:). W ogole zapomnialam o istnieniu bloga, chyba wiosna mnie pochłoneła, zycie, muzyka, nie wiem? W maju minęło 7 lat tego bloga. Kurde nieźle, że przez siedem lat opisywałam tu swoje marzenia, plany, życie. Jedna głupia strona wtedy bodajże kupiona za magiczne 2 zł smsem. Nawet jeszcze pamiętam jak długo myslałam nad nazwą i Skaldów ciągle nuciłam i tak mi błogo było bo maj, magiczny miesiac zbliżały sie upragnione wakacje, miałam 15 lat, i w sumie nadal czuję sie troszkę jak w tamtym okresie życia. Wirtualne wczytywanie się w historie juz teraz tak w sumie bliskich mi osób, bo chyba od początku tego bloga ciągle były i nadal są: kwiatuszek-agusia i kajus(specjalne podziękowania!:):*). Oczywiście dużo innych ludzi wpadało, czytało, komentowało, to miłe bardzo miłe. Niby taka pierdoła, jakis tam blog, jakas tam strona ale człowiek ma wrażenie że to jest twoje, że możesz sobie zmienic szablon ustawic kolory, czcionke, napisac cokolwiek i puścic w świat, odwiedzic inne światy, poznac ciekawe historie i ludzi. I znowu pewnie napisze, że to koniec, że juz nie będzie tego zanudzania i chaotycznego pisania o wszystkim i niczym, ale nie – chyba to juz naprawde koniec działaności całej w skowronkach. Blog będzie sobie istniał, chciałabym go wydrukowac razem z wszystkimi komentarzami i miec go namacalnie, mam nadzieję że to uczynię i schowam te kartki głęboko do szafy, tak własnie zrobię:).
Dziekuję za uwagę miło mi było tutaj pisać, czasami wpadne poczytam co tam u Was…;)
Byle z optymizmem- byle do przodu!:)

cała jestem w skowronkach.
Magda (:

!

4 kwietnia 2011

Mam ochotę na jabłkowego reddsa w parku.
Na skakanie przez kałuże, i puszczanie baniek mydlanych.
Ochote na duże litrowe lody zjadane drewnianymi patyczkami.
Na duuuużą paczkę słonecznika z biedronki, i obserwowanie chmur.
Na miły spontaniczny zupełnie niezaplanowany, acz szalony i pełen dobrych wibracji dzień.
Mam ochotę na nie myslenie o przyziemnych sprawach, tylko o niczym zupełnym, całkowicie, na adrenalinę, i śmiech który doprowadza do bólu brzucha.
Lista życzeń spisana, teraz tylko proszę, spełnijcie się!:P


  • RSS